wtorek, 24 stycznia 2012

#02. Lemurowaty dziadziuś.

Witam ludziowie. ! 


W tym poście napisze o moim lemurowatym dziadku. 


Aaa, no więc. Dziadziuś mój pochowany został 24000 lat temu. Jednak pewna kobietka, zwana Magdaleną, przechowuje go bezkarnie, przy swoim kredkochowaczu!
Zawsze kiedy nawiedzam ich pomieszczenie do naukowania się, bawię się z nim.
Pamiętam, jakby to było wczoraj, że dziadziuś mój nie lubił tego, jak łapałem go za jego zacny ogonek...
Teraz kiedy chcę ( no za zgodą Magdy) bawię się jego ogonkiem. Czasami jednak Jego właścicielka jest dla niego okropna. Wyrywa mi go z rąk, przy czym odpadają włoski z jego ogonka...
Zazwyczaj tak wyglądam, kiedy proszę Magdę o to, abym dostał w moje łapki jego pulchniutki, zacny ogonek :

No dobra, to tyle człowieki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz